10 marca 2013

7.

Ahoj, zmiana planów na notkę - dziś zamiast kosmetycznych "pomocy" do Naszych włosów, będzie o tuszach jakich na chwilę obecną posiadam w swojej kolekcji. Również pojawią się liczne zmiany na blogu typu: lepsze zdjęcia + podpis, że są mojego autorstwa , wartościowe notki które mam nadzieję będą Wam przydatne, oraz zmiany wizualne ;-)



1. Maybelline New York (MNY) - Lash Stiletto prowokacyjnie wydłużająca maskara
Moja opinia : rzęsy wydłużone na maxa (co widać na poniższym zdjęciu), bardzo wodnista oraz skleja rzęsy.  Nie polecam dla wymagających.


2. L`Oreal - Volume Million
Moja opinia : daje efekt milionów rzęs, pogrubia, trwały, wydłuża. Ten tusz jest u mnie numerem jeden, jedynym minusem jest dość wysoka cena (ok. 50zł)


3. MaX Factor (MaxFactor) - 2000 Calorie curved brush volume & curl
Moja opinia : dzięki wyprofilowanej szczoteczce możemy idealnie podkręcić Nasze rzęsy, nie kruszy się, długo trzyma się na rzęsach, a przede wszystkim wydłuża. Cena ok. 37zł


4. Maybelline New York (MNY)  - Colossal Volum' Express SMOKY EYES
Moja opinia : zaraz po "millionie" jest moim ulubionym tuszem, którego używam na co dzień. Może jednak nie daje efektu "smoky" , ale wydłuża i daje matowy efekt czarnych rzęs. Drugim minusem jest to, że niestety przy kilku warstwach skleja rzęsy. Cena ok. 30zł


5. Rimmel London - Scandaleyes Extreme Black
Moja opinia : nie przepadam za tym tuszem, gruba szczoteczka która utrudnia mi wymodelowanie, rozczesanie i wymalowanie rzęs bez ubrudzenia się choćby nawet na powiece. Skleja, skleja i jeszcze raz skleja. Nie polecam. 


6. Maybelline New York (MNY) - Colossal Volum' Express CAT EYES
Moja opinia : wstępnym minusem tej maskary jest to , że tak szybko wysycha. Ładnie rozdziela rzęsy nie pozostawiając przy tym zbędnych grudek. Idealnie nadaje się do delikatnego makijażu.



Mam nadzieje, że moja mini recenzja będzie przydatna w wyboru tuszy.
A wy któreś z tych miałyście/ macie? A może jakieś Wasze "wynalazki" mi polecacie?






4 komentarze:

  1. Jak dawno mnie u Ciebie nie było ;) Własnie przeglądałam u mnie stare posty i postanowiłam Ciebie odwiedzić ;)

    Zapraszam także do mnie: ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah ten profesjonalizm w oku :* Ale przyznaj że miałaś dobrego fotografa :P

    Kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo podoba mi się efekt jaki daje ten ostatni tusz z Maybelline i chyba się na niego skuszę;)

    OdpowiedzUsuń